Zupek chińskich zazwyczaj nie jadam, jako że mi zwyczajnie nie smakują [co innego indonezyjskie lub np. tajskie, jeśli nie są zbyt ostre], toteż już od ok. 2 lat nie zwracam na nie uwagi w supermakecie. Ale podczas ostatniej wizyty w samie, chyba trochę sam sobie na przekór, postanowiłem zajrzeć na półkę zawierającą rodzimej [tzn. chińskiej] produkcji zupki instant. Oczy mi mało na wierzch nie wyszły gdy zobaczyłem zupę z
huntun [馄饨, takie małe pierożki]! Do tej pory jeszcze nie spotkałem się z taką zupką, więc postanowiłem spróbować.
Spodziewałem się najgorszego, ale tym razem Chińczycy miło nie zaskoczyli, bo pierogi były dobre a i zupa smakowała nawet-nawet. Chyba popadłem w nowe uzależnienie :)

Zupa nazywa się po prostu
Huntun, a produkowana jest przez firmę
Xianlefu [鲜乐福]

Do tej pory spotkałem się jedynie z dwoma smakami [kurczak i ostra, drugiej jeszcze nie próbowałem], więc prawdopodobne, że to zupełnie nowy produkt[?]


A tak wyglądają pierożki przed...


...i po zalaniu wrzątkiem. Polecam!
foto: Tomas