poniedziałek, 13 lipiec 2009

Rozmówki polsko-polskie

Próbując złapać kontakt z rodzeństwem, zagadując brata snującego się po pokoju ze słuchawkami na uszach:

Ja - Czego słuchasz?
Brat - Piosenki...
[J] - No, ale jakiej?
[B] - Różnych.
[J] - Ale w tej chwili czego słuchasz?
[B] - Co? - nie słyszy, więc zdejmuje słuchawki.
[J] - Pytam się czego słuchasz w tej chwili!
[B] - Teraz niczego nie słucham...

I weź tu się z nim dogadaj...

C.d.n.

czwartek, 25 czerwiec 2009

Calvin Klein

Na początku chciałem zakwalifikować tego posta jako chinglish, ale po krótkim namyśle stwierdziłem, że chyba lepiej będzie jeśli utworzę nową kategorię podróbki, zwłaszcza że materiału na posty pod tą etykietą na pewno nigdy nie zabraknie :)

foto: Tomas

sobota, 20 czerwiec 2009

Do zobaczenia!

Czołem Milusińscy!
Miło jest mi powiadomić Was, że 4 lipca wracam do Polski na wakacje, gdzie spędzę ~1,5 miesiąca. Mam nadzieję, że czasu starczy, by spotkać się z każdym z Was! Póki co załatwiał będę jeszcze swoje sprawy na miejscu w Xiamen, ale na początku lipca będę już bawił w Polsce. Strachu, że plany się zmienią ni ma - bilet już zaklepany i pośliniony, nikt mi - choćby siłą - nie wyrwie :)

Wobec tego pozdrawiam wszystkich - do rychłego zobaczenia! :D

Rozmówki polsko-chińskie [11]

Niespodziewany dialog pomiędzy mną a 6-latką, która zaskoczyła mnie tymi oto skierowanymi do mnie słowami:

- Nienawidzę, gdy chłopcy się na mnie patrzą.
- ... Hmm, dobrze, nie będę...
- Dziękuję.

Cdn.

środa, 17 czerwiec 2009

Ostry seks

Bóg jeden wie jak ostry. I nie - nie sprawdzałem :]


Dlaczemu akurat aloes? Toż to nawet smaku nie ma. A może chodzi o jego działania farmaceutyczno-kosmetyczne [cokolwiek]? Jak ktoś się lepiej na tym zna to proszę mnie oświecić :]


foto: Tomas

Huntun Instant

Zupek chińskich zazwyczaj nie jadam, jako że mi zwyczajnie nie smakują [co innego indonezyjskie lub np. tajskie, jeśli nie są zbyt ostre], toteż już od ok. 2 lat nie zwracam na nie uwagi w supermakecie. Ale podczas ostatniej wizyty w samie, chyba trochę sam sobie na przekór, postanowiłem zajrzeć na półkę zawierającą rodzimej [tzn. chińskiej] produkcji zupki instant. Oczy mi mało na wierzch nie wyszły gdy zobaczyłem zupę z huntun [馄饨, takie małe pierożki]! Do tej pory jeszcze nie spotkałem się z taką zupką, więc postanowiłem spróbować.

Spodziewałem się najgorszego, ale tym razem Chińczycy miło nie zaskoczyli, bo pierogi były dobre a i zupa smakowała nawet-nawet. Chyba popadłem w nowe uzależnienie :)


Zupa nazywa się po prostu Huntun, a produkowana jest przez firmę Xianlefu [鲜乐福]


Do tej pory spotkałem się jedynie z dwoma smakami [kurczak i ostra, drugiej jeszcze nie próbowałem], więc prawdopodobne, że to zupełnie nowy produkt[?]


A tak wyglądają pierożki przed...


...i po zalaniu wrzątkiem. Polecam!


foto: Tomas

wtorek, 16 czerwiec 2009

W chińskim supermarkecie - dział mięsny [2]

Cynaderki. Smacznego


foto: Tomas